Wiersz001

JAN PAWEŁ II

DZIECI
 
Dorastają znienacka przez miłość i potem tak nagle dorośli
trzymając się za ręce wędrują w wielkim tłumie –

(serca schwytane jak ptaki, profile wrastają w ziemię a w półmrok).
Wiem, że w ich sercach bije tętno całej ludzkości.

Trzymając się za ręce, usiedli cicho nad brzegiem.
Pień drzewa i ziemia w księżycu: niedoszeptany tli trójkąt.
Mgły nie dźwignęły się jeszcze. Serca dzieci wyrastają nad rzekę.
Czy zawsze tak będzie – pytam – gdy wstaną stąd i pójdą?

Albo też jeszcze indziej: kielich światła nachylony wśród roślin
odsłania w każdej z nich jakieś przedtem nie znane dno.
Tego co w Was się zaczęło czy potraficie nie popsuć,
czy będziecie zawsze oddzielać dobro i zło?


Panel logowania
 
Reklama
 
Sonda
 
Co sądzicie o naszej nowej stronie?
Na to czekałem
Super
Może być
Kiepsko

Shoutbox
 
Cytat tygodnia
 
Modlitwa nie zmienia świata, zmienia ludzi, a ludzie zmieniają świat.

Albert Schweitzer

 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=